Moda jak historia zatacza krąg, a zatem często powraca, a na pewno pozostawia po sobie niezatarty ślad.

Każda epoka charakteryzuje się swoim indywidualnym charakterem, a jednocześnie czerpie coś szczególnego z tej minionej. Tak też możemy zauważyć subtelne podobieństwo między strojami XIX wieku a tymi noszonymi w starożytnym Egipcie (tuniki z obszernymi dekoltami). Z odnalezieniem guzików (XVII modne panie mogły skończyć z mozolną procedura każdorazowego zaszywania sukien, notabene niezmiernie obszernych, charakteryzujących się wąskimi rękawami. Można powiedzieć, iż wiek XVII, XVIII cechował się niezwykłą elegancją, zamkniętą w często w mało wygodne „szablony”. Początek XIX przyniósł jak już wspomnieliśmy nieco swobody (np. suknie z wysokim stanem, bez tali), by jednak szybko przeistoczyć się ponownie w mocno spinające gorsety pełne kobiecości i gracji. Początek XX wieku to czas emancypacji kobiet, a zatem elegancka kobieta w „męskim” stylu nie dziwi nikogo, suknie proste, stylowe, za kolano, podkreślające płaską sylwetkę (noszono staniki spłaszczające biust). Późne lata XX to pojawienie się kostiumów dwuczęściowych, żakietów z ramionami na dużych poduszkach, a także wieczorowych sukien i wąskich spódnic. Dziś moda to zupełna dowolność, kobieta nosi się tak jak lubi, czerpiąc z tego, co już było.